Każdy z nas przeżywa czasem ciężkie chwile. One nas zmieniają. Czasem jest to całkiem wyraźne, a kiedy indziej dzieje się niepostrzeżenie. Jednak w takich momentach zawsze czujemy ból. Niekiedy czai się on głęboko w sercu, niczym zaciśnięta pięść, gotowa, by w każdej chwili uderzyć. Wówczas, obraza się we wściekłość i łzy. Albo, w najgorszym wypadku, w chłód i obojętność.
Czerwony notes
Sofia Lundberg
Tłumaczenie Ewa Wojciechowska
Wydawnictwo W.A.B.
Data wydania 05/09/2018
Liczba stron 336
Ocena 9/10
Doris ma 96 lat i mieszka w Sztokholmie. Jej samotną codzienność ożywiają rzadkie wizyty gości, a przede wszystkim cotygodniowe rozmowy przez Skype’a z Jenny, ukochaną wnuczką mieszkającą w Stanach Zjednoczonych.
Kobieta zapełnia pustkę przeglądając zapiski w starym, czerwonym notesie, który przed laty otrzymała od ojca. Przez całe życie zapisywała w nim adresy i numery telefonów ludzi, których znała i kochała. Te zapiski przypominają jej to, jak barwną miała przeszłość – pracowała jako gosposia w Szwecji, była modelką w Paryżu w latach 30., uciekła do Nowego Jorku w przededniu drugiej wojny światowej.
Czy te wspomnienia pomogą wnuczce Doris odkryć sekrety rodzinne? Czy Jenny, która sama miała trudne dzieciństwo, znajdzie w sobie siłę, aby z optymizmem spojrzeć w przyszłość? Jak potoczyły się losy Allana, miłości życia Doris? Czy rzeczywiście w życiu Doris nic się już nie wydarzy?
~~~
Życzę Ci wszystkiego tyle, ile potrzeba - (...) Tyle słońca, ile potrzeba, żeby rozjaśniło ci dni. Tyle deszczu, ile potrzeba, żebyś doceniła słońce. Tyle radości, ile potrzeba na wzmocnienie duszy, ale też tyle smutku, ile potrzeba, byś potrafiła docenić drobne przyjemności w życiu. Tyle spotkań, ile potrzeba, żebyś przywykła do pożegnań.
Akcja tej książki rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych- w czasie teraźniejszym, gdy Doris ma 93 lata oraz w przeszłości, gdzie poznajemy jej młodzieńcze lata oraz ciekawe, przewrotne i jednocześnie ciężkie życie. Autorka sprawnie balansuje między przeszłością, a teraźniejszością, sprawiając, że czytelnik nie może się od tej pozycji oderwać. Czerwony notes przeczytałam (a raczej wysłuchałam audiobooka, który swoją drogą był CUDOWNY! Czytany przez Elżbietę Kijowską i Annę Szawiel) w dwa dni. Ta historia towarzyszyła mi w każdym możliwym momencie. Wręcz mnie pochłonęła. Mimo że skończyłam ją jakiś czas temu, dalej ją przeżywam i nie mam pojęcia jak o niej napisać, by nie umniejszyć tego jak bardzo jest cudowna.
(...) aby być razem, nie trzeba mieć wspólnych zainteresowań albo podobnego stylu. Wystarczy potrafić się razem śmiać.

Człowiek styka się w życiu z tyloma imionami. (...) Wszystkie te imiona przychodzą i odchodzą. Niektóre rozrywają nam serce i wywołują łzy. Zostają naszymi kochankami albo wrogami.
Czerwony notes to książka, która nie należy do najlżejszych, ponieważ dzieje się tu wiele przykrych rzeczy. Jednak autorka ma tak niesamowicie lekkie pióro, że mimo poruszonych trudnych tematów tę książkę się wręcz pochłania. Podobało mi się przeplatanie teraźniejszości z zapiskami z czerwonego notatnika. Sofia Lundberg świetnie balansowała między tymi historiami. Oczywiście, to zapiski najbardziej mnie poruszyły. Urzekło mnie samozaparcie, siła oraz odwaga Doris. Natomiast cudowna, bezgraniczna i niestety niespełniona miłość, wzruszyła mnie i zostawiła swego rodzaju pustkę w sercu.
Poruszająca, zmuszająca do refleksji, pokazująca, że nie ma rzeczy niemożliwych, wzruszająca, chwytająca za serce, wyjątkowa - te słowa cisną mi się na samą myśl o tej książce. Czerwony notes, to pozycja w której znajdziecie dużo ciepła i miłości, ale również wiele cierpienia i smutku. Tę historię po prostu trzeba poznać.
Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.
Ta książka, znalazła się w moim zestawieniu najlepszych książek 2018 przeze mnie nie przeczytanych. 😊
OdpowiedzUsuńCałe szczęście, że mi ją kupiłaś bo na pewno bym jej nie oddała 💕💞
OdpowiedzUsuńNo no... dosyć interesująca :)
OdpowiedzUsuń